Urodziny Kuby

W piątek K. miał urodziny.

Miałam jakieś zarysy planów, ale nawet linia najmniejszego oporu wrzynała mi się w kostki. Dostał więc książkę + bonus.

W pierwszym starciu z allegro poległam z kretesem. Najpierw podałam swój adres bez numeru domu czy mieszkania, po prostu ul. Iksińskich, kod, miasto, dziękuję. Zorientowałam się jedyne 3 dni później, kiedy paczka krążyła już po kraju ślepa i zdezorientowana.

Próba dokupienia kolejnego jednego arkuszu filcu zakończyła się nabyciem arkuszy 12. Słownie: dwunastu. Pamięć allegrowa nie tylko wie  o mnie, wie też o każdym moim kliknięciu w przycisk kupowania i nie daje sobie przetłumaczyć, że naprawdę wolałabym mniej. No ale. Powtarzam sobie, że przecież potrzebuję jeszcze dwunastu arkuszy kolorowego filcu, prawdaż.

No cóż, jest spora szansa, że już w przyszłym tygodniu paczka się ogarnie i wpadnie mi w ręce.

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s