Arbuz

Miała być wizyta u niemowla, ale jak zwykle był sabotaż. To jest tak, oni z jakiegoś powodu wyczuwają na poziomie molekularnym i się rozkładają. Normalni, zdrowi faceci rozchorowują się zawsze kiedy do kogoś mamy jechać.

No więc skoro zasabotowali, to nie pokażę na razie ani co zrobiłam dla niemowla, ani co dla niemowlaczej starszej siostry. Za to w wyniku mania czasu zaktualizowałam projekt prezent. Do truskawek doszły kawałki arbuza.

I niech już się ta zima skończy. Coś czuję ostatnio w kościach, że znowu siądę na rower.

Filcowe owoce

filcowe arbuzy i truskawki

 

Reklamy

One thought on “Arbuz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s