Flota kota

Wiecie, co lubię w tym robieniu zabawek?

Proces tworzenia. Że patrzę na tego mojego progeniturka i widzę nową zajawkę. Dajmy na to na obiekty latające. Potem coś robi mi klik, siadam, szukam, myślę, rysuję, wycinam, zszywam – i zajawka progeniturka materializuje się na przykład w takiej formie:

Filcowy samolot i filcowa rakieta

Filcowy samolot i filcowa rakieta

W trakcie procesu twórczego młodzież przychodzi, zaciekawiona zagląda, pomaga, zgaduje co to i dla kogo. A potem z entuzjazmem bawi się w latanie, startowanie, rzucanie.

Z takimi zabawkami można spać, można się do nich przytulać, są miękkie i bezpieczne, lekkie, niewielkie i idealnie pasują do małych rączek. No i są wyjątkowe, bo mama zrobiła. Dla synka.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s