Wieje wiosną

Och ach

Lubię wiosnę. Lubię to wyłażenie ze skorupy, stopniowe rozkręcanie się, działanie do którego zachęca mnie ciepło, lubię generować witaminę D, lubię nakręcać sobie fizjologicznie endorfiny. Tak sobie będę nakręcać i nakręcać, aż znowu mi sprężynka pęknie pod koniec sezonu i znowu się rozwinę i będę się zastanawiać pół roku, co się stało i kiedy i czy są na to jakieś leki. Meteopatia to się chyba nazywa. Albo inne szaleństwo.

Zebrałam listę książek przeczytanych przez ostatnie pół roku. No trochę tego jest, proszę państwa. I naprawdę nie wiem, kiedy zdążyłam. To ta komunikacja miejska, a zwłaszcza korki. No ale teraz już za ciepło na komunikację. A propos, zauważam znaczne zwiększenie liczby osób jeżdżących po mieście na rowerach. Codziennie w każdym miejscu widzę ich co najmniej kilkam mijam codziennie kilkadziesiąt, jeśli nie kilkaset rowerzystów jeżdżących utylitarnie, wcale nie rekreacyjnie. To jest kilkaset, a w skali całego miasta pewnie kilka tysięcy samochodów na ulicach mniej, mniejszy tłok w autobusach o te tysiące rowerzystów.

Czekam na moment w którym drogi rowerowe będą projektowane przez rowerzystów i z myślą o rowerzystach, bez absurdalnych zmian stron drogi znienacka, bez wystających w osi drogi słupków czy skrzynek. No ale do Kopenhagi czy innego Utrechtu to my jeszcze mamy daleko.

 

 

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s