T-shirt – Rok bez kupowania – projekt 2

A jak tam projekt z niekupowaniem odzieży, zapytacie. A nieźle, nieźle. Przypomniałam sobie otóż, że przydałby mi się nowy t-shir. No i koniecznie chciałam wypróbować nowego owerloka. I stwierdziłam, że przecież to nie może być specjalnie trudne. i faktycznie – krojenie zajęło mi jakieś 10 minut, zszywanie kolejne 10. No i najdłuższe z calej proceduty – naprasowanie nadruku – a chyba z kwadrans zajęło to M, z rozgrzewaniem maszyny i szukaniem zdjęcia w dobrej rozdzielczości włącznie. I tak oto mam tiszerta z nadrukiem.

Taki tam tiszer, prosty maksymalie, z 2 kawałków cienkiej dzianiny bawełnianej. Wykrój wygląda mniej więcej tak:

jak uszyć najprostszy t-shirt

jak uszyć najprostszy t-shirt

zszyty owerlokiem, brzegi również obrzucone owerlokiem, bez wykończeń. Ale żadne inne wykończenie mi do tego obrazka nie pasowało.

No i na człowieku czyli na mnie:

t-shirt z banksym

t-shirt z banksym

 

 

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s