graff czy środa

A Ty, w której grasz drużynie, koleżanko?

Internety są wściekłe. Te moje internety. I ja się z tego bardzo cieszę, bo nie można udawać, że wszystko jest w porządku, macierzyństwo mija jak czkawka a człowiek jest równy pod warunkiem że równamy do wolnego, bezdzietnego, dwudziestopięcioletniego faceta z trzydziestoletnim doświadczeniem zawodowym.

 

Ostatnio w zasadzie przestałam wyrażać się słowami. Moje umiłowanie syntezy osiąga ostatnio szczyty. Co w zasadzie oznacza, że zamiast napisać, co myślę, z kim się zgadzam i dlaczego, a kto uważam, że odkleił się od rzeczywistości, wizualizuję to jakoś. Np tak:

team graff 01 black t-shirt team graff 01 white t-shirt team sroda 01 black t-shirt team sroda 01 white t-shirt

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Ale tak naprawdę to cieszę się, że w ogóle gramy w tę grę, że temat pojawił się w rozmowach, na forum, na kongresie. Najwyższy już czas.

Tak naprawdę to oczywiście nie chodzi o człowieka, chodzi o idee, o wpisanie macierzyństwa w kontekst feminizmu i jak to zrobimy, ale to przecież oczywiste.

A TY, w której grasz drużynie?

 

Koszulki będą do kupienia, jeśli zapisze się na nie więcej niż 10 chętnych /wzór. Zapisy na maila na rawkab@gmail.com. Będą po jakieś 22-23 zł.

A cała masa innych wzorów i kolorów jak zwykle w naszym sklepie.

Szybkie pytanie w temacie płci. Taka sytuacja.

uwikłani

 

Czytam teraz takie tam „Uwikłani w płeć” (Judith Butler) i nasuwa mi się pewne pytanie.

Albowiem,  Skoro „ciało jest sytuacją”, jak powiada de Beauvoir, nie ma możliwości, by odwołać się do ciała bez jego jednoczesnej interpretacji, do ciała pozbawionego znaczeń kulturowych, oraz  To, czy kulturowa bądź biologiczna płeć są ustalone czy też podlegają wolnemu wyborowi, jest funkcją dyskursu, który – jak zobaczymy – usiłuje ograniczyć badania albo zagwarantować, że pewne dogmaty humanizmu będą przestrzegane przy wszelkich analizach płci. Opór, jaki niekiedy napotykamy w obrębie „biologicznej płci” albo „kulturowej płci” bądź w samym znaczeniu „konstruowania”, daje do zrozumienia, jakie kulturowe możliwości wolno, a jakich nie wolno otworzyć dla dalszych poszukiwań.

Jak zatem w świetle powyższego odpowiedzieć na pytanie syna „Dlaczego mamo nie masz siusiaka?”

I to całkiem serio pytam.