pokrzywione gałęzie - malowane na sukience

Zielona dzianinowa sukienka, ręcznie malowana

Po nocach będzie mi się ten krzaczor śnił 😉 Tym razem sukienka poszła o poziom wyżej na skali trudności – ma SUWAK! Ale furda suwak, pomalowałam ją też. No i jak się rozpędziłam, to jeszcze zrobiłam do niej torebunię. I takie o wyszło: (klikamy na obrazki żeby powiększyć)

Zielona dzianinowa sukienka ręcznie malowana - przód

Zielona dzianinowa sukienka ręcznie malowana – przód

 

 

Zielona dzianinowa sukienka ręcznie malowana - tył

Zielona dzianinowa sukienka ręcznie malowana – tył

torebka do dzianinowej sukienki

torebka do dzianinowej sukienki

Zielona dzianinowa sukienka ręcznie malowana - z torebką

Zielona dzianinowa sukienka ręcznie malowana – z torebką

Komin z czerwonym minky

Kominy na wiosnę, na szyję, na dziecko

To było tak.

Dorwałam jakiś czas temu piękne, grube minky*, w sumie w 3 kolorach. I tak sobie to minky leżało i nabierało mocy prawnej. Raz napadł mnie atak kreatywności i z jednego wykroiłam sowę, ale tak poza tym to leżało i czekało aż przyjdzie ten dzień.

No i WTEM! dzień ten nadszedł. Pewnego pięknego dnia czerwony minky dodał mi się do granatowej dzianiny dresowej, żeby pasować do granatowej kurtki wiosenno-jesiennej progeniturka z czerwoną podszewką. Kurtka, nie progeniturek.

Morelowy dopasował się do, uwaga piaskowego. Morela na piachu, brzmi jak owoce na plaży. (inna nazwa tego piaskowego, to musztarda, ale kamon – morela w musztardzie?)

morelowo - piaskowe kominy z minky z dresówką

morelowo – piaskowe kominy z minky z dresówką

 

No i błękitny, chcąc nie chcąc, dodał się do turkusu. Czyli że letnie niebo i lazurowe wybrzeże oraz plaża i owoce, chyba potrzebuję wakacji, ale kto nie potrzebuje wakacji pod koniec marca 😉

błękitno-turkusowe kominy z minky z dresówką

błękitno-turkusowe kominy z minky z dresówką

No i wszystkie razem wyszły mi tak o:

Kolorowe kominy z minky

Kolorowe kominy z minky

 

Czerwonych zrobiłam 2, ale jeden z nich poszedł od razu do testów na przedszkolaku, który zresztą polubił go bardzo. Bo czerwony to mój ulubiony kolol, mamo.

Przedszkolak w kominie wygląda tak:

Minimodel w kominie z minky

Minimodel w kominie z minky

Minimodel w kominie z minky

Minimodel w kominie z minky

 

Przy okazji, jak widać, spodnie z mapą się przyjęły z entuzjazmem. Co rano, na pytanie, które spodnie chce założyć, słyszę odpowiedź ‚spodnie z mapą’. Pokazuje na niej Meksyk, Madagaskar i Japonię.

 

Jak już jesteśmy przy geografii, zagadka: dlaczego przedszkolak pokazuje akurat te miejsca? 🙂  Ktoś ma jakieś pomysły? Osoby nie posiadające na stanie nieletnich w wieku przedszkolnym dostają dodatkowe punkty 😉

 

Aaa, no przecież. Kominy można i należy kupić tutaj. A jak napiszecie do mnie maila na rawkab[at]gmail.com, to wyślę Wam tajemniczy kod, dzięki któremu możecie dostać 10% rabatu na zamówienie na kapitansowa.pl, zawierające przynajmniej jeden z tych moich cudnych, mięciutkich kominów!!!

 

 

*Minky – mięciutki polarek z wypustkami. To moje ma gramaturę 400g, więc naprawdę jest grube, gęste i cudne.

Zwykły, szary t-shirt

Całkiem zwykły t-shirt

Uszyłam młodemu. Wygląda jak zupełnie nic specjalnego, ale musicie wiedzieć, że został wykończony! No i to o te wykończenia się rozchodzi właśnie, patrzcie i podziwiajcie 🙂

Od środka ładnie, od zewnątrz ładnie, prawie całkiem równo i w ogóle, czad.

Tu widać dolne wykończenie:

Zwykły, szary t-shirt

Zwykły, szary t-shirt

A tu wykończenia:

Zwykły, szary t-shirt

Zwykły, szary t-shirt

A tu krawędź przy ramieniu:

Zwykły, szary t-shirt

Zwykły, szary t-shirt

i rękawek od lewej strony:

Zwykły, szary t-shirt

Zwykły, szary t-shirt

 

A tu wykończenie przy dekolcie:

Zwykły, szary t-shirt

Zwykły, szary t-shirt

No i całość – jak widać – absolutnie nie wyróżnający się niczym, standadrowy t-shirt. Prawda?

Zwykły, szary t-shirt

Zwykły, szary t-shirt

 

t-shirt z banksym

T-shirt – Rok bez kupowania – projekt 2

A jak tam projekt z niekupowaniem odzieży, zapytacie. A nieźle, nieźle. Przypomniałam sobie otóż, że przydałby mi się nowy t-shir. No i koniecznie chciałam wypróbować nowego owerloka. I stwierdziłam, że przecież to nie może być specjalnie trudne. i faktycznie – krojenie zajęło mi jakieś 10 minut, zszywanie kolejne 10. No i najdłuższe z calej proceduty – naprasowanie nadruku – a chyba z kwadrans zajęło to M, z rozgrzewaniem maszyny i szukaniem zdjęcia w dobrej rozdzielczości włącznie. I tak oto mam tiszerta z nadrukiem.

Taki tam tiszer, prosty maksymalie, z 2 kawałków cienkiej dzianiny bawełnianej. Wykrój wygląda mniej więcej tak:

jak uszyć najprostszy t-shirt

jak uszyć najprostszy t-shirt

zszyty owerlokiem, brzegi również obrzucone owerlokiem, bez wykończeń. Ale żadne inne wykończenie mi do tego obrazka nie pasowało.

No i na człowieku czyli na mnie:

t-shirt z banksym

t-shirt z banksym

 

 

 

turkusowe haremki z haftem

Turkusowe haremki – rok bez kupowania – projekt 1

Różne ludzie mają figury. Porównywane są do kształtów owoców (jabłko, gruszka, banan?) albo liter albo owadów.

A ja uszyłam sobie spodnie dzieki którym moja linia niebezpiecznie i brawurowo ociera się o kształt Misia Yogi.

Haremki są cudne – banalnie proste do uszycia. Oczywiście nie byłabym sobą, jakbym nie miała ataku kreatywności. Tzn hafcik se pykłam na nogawkach. Porty są turkusowe, więc hafcik musiał być czekoladowy. No bo jakiż inny?

Tak czy inaczej, spodnie są, jeśli chodzi o realizację zamierzeń noworocznych – jestem nadal do przodu 🙂

Szczególnie podobają mi się kieszenie:

turkusowe haremki z haftem - kieszeń

turkusowe haremki z haftem – kieszeń

Haft wygląda tak:

turkusowe haremki z haftem - haft współczesny

turkusowe haremki z haftem – haft współczesny

I porty w całej okazałości:

turkusowe haremki z haftem

turkusowe haremki z haftem

No i jeszcze obniżony krok z kieszeniami:

turkusowe haremki z haftem

turkusowe haremki z haftem

Są obłędnie wygodne i porażające w swoim turkusie. W pasie mają ściągacz, w kostkach też. W ściągaczu w pasie mają dziurki do przewleczenia sznurka, jakby mi kiedyś przyszło do głowy schudnąć, to zawsze będzie można je przywiązać do siebie.

Tak naprawdę to ja uwielbiam takie kroje – są luźne, nonszalanckie, wyzywająco swobodne i wolne od nacisków społecznych. Tak je widzę, serio.

Aaa hafcik jest fraktalny, trójkowy.

tutorial torebka - gotowe!

Jak uszyć torebkę – tutorial dla początkujących

Torebka. Nie torba, nie worek, nie kopertówka – klasyczna torebka, na pasku, z kieszeniami. O taka:

tutorial torebka - gotowe!

tutorial torebka – gotowe!

Z haftem, ale haft jest opcjonalny. Z klapką, zamykana na zapięcie magnesowe. Usztywniana, z mnóstwem niezbędnych kieszonek – na kindla, na komórki, na długopis.

Do tego całkiem łatwa do uszycia. Chociaż składa się z, bagatela, 30 elementów. Na szczęście policzyłam je dopiero po uszyciu torebki.

Na zdjęciu niżej możecie zobaczyć prawie wszystkie.

Czego nie widać – kawałek filcu 3mm o wymiarach 65/5 cm, zapięcie magnesowe. Przyda się jeszcze pałeczka do sushi do wypychania rogów kieszeni, szpilki, klej w sprayu do tkanin.

Aaaby uszyć sobie taką torebkę musisz wybrać a) materiał na torebkę i b) materiał na podszewkę.

Niestety nie mogę napisać ile dokładnie tkanin zużyłam – nie kupowałam jej, a wykorzystałam ścinki, które miałam w domu. Tak naprawdę to po pół metra bieżącego z pewnością wystarczy.

Moją torebkę uszyłam z ciemnogranatowego denimu, bez dodatku elastanu. Jeśli jest to nowa tkanina a nie przerabiane stare ubrania / obrusy / zasłonki / co tam wpadnie pod nożyce, to warto pamiętać, żeby tkaninę wcześniej zdekatyzować. Najprościej – po prostu uprać i wyprasować. Ale można też uprasować z mocnym wyrzutem pary i na wysokiej temperaturze. To samo dotyczy materiału na podszewkę zresztą, nie chcemy żeby nam się po byle deszczu albo pierwszym praniu torebka zdefasonowała, prawda?

Na podszewkę wykorzystałam kawałek dość grubej bawełny ecru z milusim w dotyku, czarnym nadrukiem w liście i łodygi.

Jak już skroiłam całą torebkę, to mnie olśniło, że przecież jeśli czegoś nie zrobię żeby torebkę usztywnić, to będę miała bardzo pracochłonny ale za to bezkształtny worek.

Usztywnienie torebki można zrobić z flizeliny, sztywnika, albo sztywnej koszulki plastikowej. Z tektury też, ale wtedy torebka absolutnie nie będzie nadawała się do prania.

Ja miałam zwykłą, cienką flizelinę -wykroiłam podwójnie elementy usztywniające klapę, przód, tył i dno i posklejałam flizelinę ze sobą, żeby dodać jej jeszcze nieco sztywności. W trakcie szycia zresztą okaże się, że to nadal za mało i będę potrzebowała paska filcu o grubości 3mm do usztywnienia boków i dna.

Na obrazku widać elementy podstawowe torebki – ciemne to denim, jaśniejsze z wzorkiem to podszewka, najjaśniejsze gładkie to podwójnie sklejona flizelina.

Najpierw kroimy materiał na torebkę, potem obrysowujemy w tym samym kształcie materiał na podszewki i flizelinę.

Pamiętajmy, że i tkaninę na torebkę i podszewkę będziemy obszywać, żeby się nie strzępiła i żeby się nam torebka nie rozlazła. Musimy też zostawić około 1cm zapasu na szew. Podszewka nie może być większa od torebki. W zasadzie mogłaby być odrobinę mniejsza, ale ja skroiłam je 1:1 a następnie w trakcie szycia podszewki upewniłam się że mam szersze obrębienie i szwy.

tutorial torebka wymiary

tutorial torebka wymiary

Legenda do obrazka:

  1. kieszonka boczna na długopis, wymiary 16,5/6cm

  2. dno/boki, wymiary 71/7 cm

  3. szlufki (uchwyty na pasek) – uwaga – tych potrzebujemy 2 identyczne zestawy o wymiarach 22/5 cm

  4. kieszonka wewnętrzna tylna 18/12 cm

  5. pasek 120/4,5 cm

  6. kieszonka wewnętrzna przednia na czytnik ebooków 24/17,5 cm

  7. klapka 28/18 cm

  8. przód i tył torebki 32/24 cm

Na zdjęciu widać też kota. Kot jest haftem w kolorze jasnoszarym. Kota wyhaftowałam po skrojeniu materiałów, ale jeszcze przed zszyciem, jak widać na zdjęciu poniżej. Jakby ktoś chciał mieć podobnego kotka na swoim kawałku materiału do szycia, zapraszam na rawkab@gmail.com. Po zrobieniu zdjęcia przemyślałam temat kotka i dohaftowałam drugiego, na klapie. O tak:

tutoria torebka haftowane koty na klapie i froncie

tutoria torebka haftowane koty na klapie i froncie

Zatem mamy już skrojoną torebkę. Wygląda jak wycinanka a nie torebka, ale jest.

tutorial torebka - skrojone materiały

tutorial torebka – skrojone materiały

Zaczynamy szycie.

Najpierw koniecznie, ale to koniecznie obrzucamy krawędzie każdego elementu. Zygzakiem albo ściegiem owerlokowym obszywamy wszystkie części torebki i podszewki. Obrębienie jest ważne, żeby się krawędzie nie postrzępiły ani podczas szycia, ani później, przy noszeniu.

tutorial torebka - obrębianie krawędzi

tutorial torebka – obrębianie krawędzi

No i teraz to już zszywamy.

Zaczynamy zszywanie od kieszeni. Składamy materiał prawymi stronami do siebie i zszywamy dookoła ściegiem prostym, pamiętając o zostawieniu kilku centymetrów nie zszytych. Przez powstały otwór przewracamy kieszeń na prawą stronę, prasujemy kieszonkę i zaszywamy otwór. Ponieważ przed przyszyciem kieszeni będziesz przeszywać od prawej strony jej górną krawędź – to właśnie górna krawędź może zostać otwarta.

tutorial torebka - szycie kieszeni

tutorial torebka – szycie kieszeni

Kieszeń przypinamy szpilkami do prawej strony podszewki i przyszywamy. Czynność powtarzamy z każda kieszenią. Czyli przyszywamy kieszonki do niezszytych ze sobą kawałków podszewki!

Pamiętaj – kieszeni nie przyszywasz tuż pod krawędzią górną podszwki – zostaw kilka cm na szwy i wyłożenie materiału przed przyszyciem podszewki do torebki. W zasadzie orientuj kieszenie do dolnej krawędzi podszewki, nie górnej.

Kieszeń boczną (nr 1 na obrazku wyżej) przyszywasz do paska podszewki (nr 2). Kieszeń tylną (nr 4) do elementu podszewki który będzie na tyle. Po przyszyciu przeszywasz ją jeszcze mniej więcej w połowie pionowo. Kieszeń na kindla (nr 6) do tego kawałka podszewki, która będzie przy froncie.

Teraz wszystkie elementy podszewki zszywasz ze sobą. Najpierw przypinamy szpilkami bok (nr 2) do frontu, uważnie i tak, aby się spotkały ze sobą obie górne krawędzie. Kiedy już wszystko jest dobrze dopasowane doszywamy boki i dół podszewki do frontu. Prawymi stronami do siebie.

Następnie tak samo traktujemy tył podszewki – przykładamy krawędzie prawymi stronami do siebie, spinamy szpilkami, upewniamy się że krawędzie się spotykają a zakręty na trasie wypadają w tych samych miejscach i jedziemy, nie wchodząc w zakręty zbyt brawurowo. Podszewka już prawie, prawie gotowa.

Następnie podklejamy wyciętą flizeliną elementy torebki – klapę, front, tył i boki z dnem.Torebkę również zszywamy przykładając prawe strony do siebie i spinając szpilkami. Następnie wywracamy na prawą stronę i oto początek naszej torebki.

zszywanie torebki

zszywanie torebki

Ja na tym etapie zdecydowałam jeszcze, że dokleję do dna i boków filc usztywniający. Skroiłam pasek o szerokości 5cm i długości ok 65 cm, o nieco węższych końcówkach i po przyszyciu boków i dna torebki do frontu i tyłu, przykleiłam do nich klejem w sprayu filc .

tutorial torebkowy - wklejone usztywnienie

tutorial torebkowy – wklejone usztywnienie

Klapa

Podklejoną flizeliną klapę przykładam prawą stroną do prawej strony podszewki i zszywam po łuku, zostawiając całą długą krawędź górną otwartą. Przewracam klapę na prawą stronę, zaprasowuję i odkładam. Później będę jeszcze wbijać w nią magnes od środka, więc nie zszywam.

tutorial torebkowy - klapa

tutorial torebkowy – klapa

Teraz szyjemy szlufki (nr 3). Podobnie jak kieszenie – węższą krawędź zostawiamy otwartą, prawymi stronami do siebie. Wywracamy na prawą stronę, prasujemy z upchniętym do środka  otwartym bokiem, składamy na pół stroną torebkową do góry, przekładamy przez kółko, wąskie krawędzie spotykamy razem i przyszywamy je do boku podszewki. Tadam.

Jak przyszyć szlufki do podszewki:

Podszewka ma prawą stronę w środku, lewą na zewnątrz – to znaczy że po włożeniu jej do torebki będzie się z nią stykać lewymi stronami. Wywijamy górny margines podszewki na lewą stronę. Dopasowujemy do uszytej torebki, aby podszewka nie wystawała z torebki albo aby nie była za nisko. Do lewej strony przykładamy końcówki złożonej szlufki i powoli i ostrożnie przyszywamy szlufki do podszewki.

tutorial torebka szlufki

tutorial torebka szlufki

Najtrudniejszy etap to wbicie zapięcia magnesowego. Trzeba zachować precyzję co do milimetra, inaczej zamykanie torebki będzie drogą przez mękę.

Zapięcia magnesowe wyglądają tak:

tutorial torebka - magnesy

tutorial torebka – magnesy

Ja zaczęłam od klapy – przyłożyłam ją w odpowiednim miejscu do frontu, pamiętając że będę ją też przyszywać z tyłu torby i zaznaczyłam markerem do tkanin miejsce na magnes i w klapie i na torebce.

Potem ostrożnie nacięłam tkaninę podszewki i zamocowałam w niej magnes.

tutorial torebka - mocowanie zapięcia w klapie

tutorial torebka – mocowanie zapięcia w klapie

tutorial torebka - mocowanie zapięcia w klapie

tutorial torebka – mocowanie zapięcia w klapie

Nakładamy kółko:

tutorial torebka - mocowanie zapięcia w klapie

tutorial torebka – mocowanie zapięcia w klapie

 

tutorial torebka - mocowanie zapięcia w klapie

tutorial torebka – mocowanie zapięcia w klapie

 

Następnie ponownie przymierzyłam klapę z zapięciem do torebki, upewniłam się po raz kolejny, że na pewno będę robić dziurę we właściwym miejscu, bardzo ostrożnie i delikatnie nacięłam tkaninę torebki i zamocowałam magnesik.

Nacinanie torebki

tutorial torebka - mocowanie zapięcia na froncie

tutorial torebka – mocowanie zapięcia na froncie

 

Kolejnym trudnym momentem okazało się być przyszycie klapy. Precyzyjnie przyszywamy klapę do części tylnej torebki, upewniając się że zostawiona wcześniej otwarta część naszej klapy jest ładnie zaszywana.

Mamy klapę, mamy podszewkę i torebkę – podszewkę wkładamy do torebki, zaprasowujemy im krawędzie górne tak, żeby się spotkały a obrębienie było schowane, spinamy całość szpilkami i jedziemy maszyną dookoła.

tutorial torebka - przed zszyciem

tutorial torebka – przed zszyciem

Obcinamy nitki, odkurzamy torebkę i gotowe.

Aaaa, prawie gotowe. Został nam jeszcze do zszycia pasek – składamy lewymi stronami do siebie, zaprasowujemy krawędzie boczne do wewnątrz, przyszywamy równiutko przy krawędziach, prasujemy i gotowe.

Teraz tylko przewlekamy przez kółka szlufek, zaszywamy końcówki i teraz to już naprawdę gotowe!

tutorial torebka - gotowe!

tutorial torebka – gotowe!

I kilka zbliżeń:

tutorial torebka - gotowe!

tutorial torebka – gotowe!

tutorial torebka - gotowe!

tutorial torebka – gotowe!

tutorial torebka - gotowe!

tutorial torebka – gotowe!

Komplet 'Koszykarka Anka" z haftem

Koszykarka Anka

A przyjaciółka zaczęła grać w koszykówkę. I poprosiła o stylowy outfit.

W życiu nie szyłam stylowych outfitów na koszykówkę, ale co, ja nie dam rady?

No i wyszło mi coś takiego, jak niżej. Tank top i porty są niewykończone na dolnych krawędziach tylko, żeby się wywijały.

Cały komplet składa się z czapki, bluzki i spodenek.

Komplet 'Koszykarka Anka" z haftem

Komplet ‚Koszykarka Anka” z haftem

Komplet 'Koszykarka Anka" z haftem

Komplet ‚Koszykarka Anka” z haftem

Ale ma wcięcie, co nie?

Komplet 'Koszykarka Anka" z haftem

Komplet ‚Koszykarka Anka” z haftem

 

 

Sznurek jest bawełniany i troszkę elastyczny, ale nie bardzo.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Komplet 'Koszykarka Anka" z haftem

Komplet ‚Koszykarka Anka” z haftem

Komplet 'Koszykarka Anka" z haftem

Komplet ‚Koszykarka Anka” z haftem

Wykończenie czapki wzorkiem w grecką wazę, bo tak:

Komplet 'Koszykarka Anka" z haftem

Komplet ‚Koszykarka Anka” z haftem

Bluzia w całej okazałości:

Komplet 'Koszykarka Anka" z haftem

Komplet ‚Koszykarka Anka” z haftem

Komplet 'Koszykarka Anka" z haftem

Komplet ‚Koszykarka Anka” z haftem

 

Dziurki, od wewnętrznej strony. Jeśli Anka będzie chciała wyciągnąć sznurek i wciągnąć gumkę, to będzie to lepiej wyglądało, co nie? Chociaż ja wolę do sportowych ciuchów sznurki – można nimi mocniej przywiązać odzież do człowieka.

Komplet 'Koszykarka Anka" z haftem

Komplet ‚Koszykarka Anka” z haftem

 

Całość zrobiona z dresowej dzianiny bawełnianej w kolorze dżinsowym, haft to wzorek wypatrzony przez Anię, przerobiony na projekt haftu przeze mnie i uhaftany na Husi.

Lepiejowy konkurs

Fajne kominy uszyłam, wąsate. O takie o:

komin wąsaty

komin wąsaty

Kominy są z ocieplanej, grubej, jasnoszarej bawełny dresowej. Dorosłe wersje mają 70 cm obwodu i 35 cm wysokości. Są bardzo, naprawdę bardzo cieplutkie, milusie i kochane i jak wieje, można je sobie ułożyć tak, że człowiek wygląda jak stary wąsacz, czyli dokładnie tak, jak każda pannica chce wyglądać ;).

Np wąsacz w czapce wygląda tak:

wąsacz w czapce

wąsacz w czapce

Straszliwie są czaderskie i jestem z nich bardzo zadowolona i pomyślałam sobie, że oto należy szerzyć dobro, a że bawełny mam jeszcze trochę, to ten…  Jakbyście chcieli taki komin dla siebie, to mam do rozdania 3 bardzo wąsate sztuki. Co trzeba zrobić, aby wygrać komin?

Wierzę w siłę poezji. Trzeba napisać kominowego, modowego, rękodzielniczego albo po prostu szyciowego lepieja. Lepieje to krótkie formy wierszowane, dwuwersowe. Pierwszy wiersz zwykle zaczyna się od ‚Lepiej’, a drugi od ‚niźli’.

Na przykład:

Lepiej w komin głowę schować

niźli z szycia zrezygnować.

Trzeba zatem napisać u siebie na facebooku  lepieja,  ogłosić, że się bierze udział w konkursie i zalinkować do tego posta. Będzie mi miło, jeśli przy okazji polubisz też Rawkę 🙂

(Pamietaj, żeby ustawienia widoczności posta umożliwiały mi przeczytanie lepieja i zliczenie lajków!)

A wygra ten miszczu (ta miszcza) która, publikując własnego, oryginalnego lepieja, zdobędzie większy poklask  – czyli czyj lepiej złapie więcej polubień 🙂

W komentarzach pod tą notką trzeba dać znać, że się napisało i pokazać, gdzie, czyli wkleić w komentarzu pod tą notką link do FB, którym wspominasz o konkursie i publikujesz lepieja.

Jeśli nie chcesz korzystać z  FB, a masz swojego bloga, to nic straconego – piszesz na blogasku lepieja,  wspominasz, że konkurs u Rawki, dodajesz link do tego posta i będziemy liczyć komentarze.  Tylko nie zapomnij zgłosić się w komentarzu pod tą notką!

Dodatkowo autor/ka lepieja, który mi się najbardziej spodoba oprócz komina dostanie też hip czapę, do wyboru z okularowym haftem, albo z epicką aplikacją SMEXI*, o takie:

SMEXI oversize beanie

SMEXI oversize beanie

Ja za kilka dni chętnie opublikuję te Wasze lepieje :))

Konkurs trwa od ogłoszenia do 30.11.2013 do północy 🙂

*smart and sexi 😉

Haftowana bluzka nietoperz

A słyszeliście, że nowym Batmanem będzie Ben Affleck?

Nieważne. Uszyłam bluzkę. Dzianinowy granatowy nietoperz, ze skrzydłami na plecach. Dzianina to bardzo fajna 100% bawełna. Skrzydła są pięknie wyhaftowane przecudną nitką (osobiście wybrałabym pomarańczowy, ale bluzka jest dla przyjaciółki, nasz klient naszpan). Bluzka jest niewykończona na końcówkach, dzięki czemu będzie się wywijać, co jakoś modne ostatnio.

Bluzka wygląda tak (z tyłu, bo przód to po prostu gładki przód i nie ma się czym wzruszać)

Niebieski nietoperz ze skrzydłami

Niebieski nietoperz ze skrzydłami

 

 

A tak hartowała się stal:

Haft

Haftuje się

Haft

Haft

Projekt i haft

Projekt i haft

Niebieski nietoperz ze skrzydłami

Niebieski nietoperz ze skrzydłami

Niebieski nietoperz ze skrzydłami

Niebieski nietoperz ze skrzydłami

Niebieski nietoperz ze skrzydłami

Niebieski nietoperz ze skrzydłami

Niebieski nietoperz ze skrzydłami

Niebieski nietoperz ze skrzydłami

Mam nadzieję, że będzie się dobrze nosić. I chyba na swoim nietoperzu też sobie takie skrzydła rypnę, skoro projekt już zrobiłam 🙂

 

Flota kota

Wiecie, co lubię w tym robieniu zabawek?

Proces tworzenia. Że patrzę na tego mojego progeniturka i widzę nową zajawkę. Dajmy na to na obiekty latające. Potem coś robi mi klik, siadam, szukam, myślę, rysuję, wycinam, zszywam – i zajawka progeniturka materializuje się na przykład w takiej formie:

Filcowy samolot i filcowa rakieta

Filcowy samolot i filcowa rakieta

W trakcie procesu twórczego młodzież przychodzi, zaciekawiona zagląda, pomaga, zgaduje co to i dla kogo. A potem z entuzjazmem bawi się w latanie, startowanie, rzucanie.

Z takimi zabawkami można spać, można się do nich przytulać, są miękkie i bezpieczne, lekkie, niewielkie i idealnie pasują do małych rączek. No i są wyjątkowe, bo mama zrobiła. Dla synka.

przerażające odmęty kobiecej torebki

Posprzątałam w torebce.

‚pics or it didn’t happen’? No więc nawet miałam przez moment zamiar uwiecznić ten żenujący moment, ale mi przeszło i wolałabym, żeby didn’t happen.

W każdym razie znalazłam 9 długopisów, z czego jeden w częściach a drugi to błyszczyk.

3 monety kolekcjonerskie ZTM (zabijcie nie wiem, po co one są wydawane, ale wolałabym płacić mniej za bilety niż zbierać metalowe śmieci).

Podkład – ucieszyłam się, bo myślałam, że ten w łazience mi się kończy i trzeba kupić nowy. W zasadzie to nie pamiętam, ile czasu ten podkład mógł jeździć ze mną w torebce, więc może jednak trzeba kupić.

Leki w blistrach i pudełkach. Być może byłabym zdrowsza, jakbym je zażywała, zamiast nosić w pierdolniku torebkowym.

3 tabletki nieznanego działania i pochodzenia, acz jednak podejrzewam że legalne, co najwyżej na receptę, w najgorszym wypadku wypisaną przez weterynarza.

Góra zużytych chusteczek higienicznych.

Kredka woskowa. Pomarańczowa.

Kolejna góra paragonów.

Jakieś pisma z banku, pracy i inne tego typu.

Telefon, kindle, portfel, kabel do kindla, 70 groszy.

Hm.

Projekt prezent, z innej beczki, rośnie:

Zrobiłam bakłażany o przepięknym, intensywnym kolorze:

Bakłażany z filcu

Bakłażany z filcu

 

Uszyłam też filcowe kromki chleba, zdecydowanie wściekle realistyczne. Z nimi był problem, albowiem ciężko jest tak je skonstruować, żeby się spód z wierzchem nie przesuwały:

Kromki chleba z filcu

Chleb z filcu

Filcowa kromka chleba z sałatą

Filcowa kromka chleba

Do tego 2 strąki groszku:

Filcowe strączki groszku

Strączki groszku z filcu

 

I jabłuszka:

Jabłka z filcu

Jabłka z filcu

 

No i wszystko razem:

 

 

Jedzenie filcowe

Zestaw jedzenie filcowe

 

 

Dorobiłam jeszcze kilka truskawek i makaron. Muszę przyznać, że całość zaczyna wyglądać całkiem obiecująco.

Skrzynka dla Stasia

A to nowy komplet narzędziowy dla Stasia. Mama Stasia chciała, żeby było zielone i szare i z żółtym, mam niejasne przeczucie, że w domu mają Boscha 😉

Całość wygląda tak:

zielone narzędzia z filcu

zielone narzędzia z filcu

 

Mam nadzieję, ze się chłopczyku spodoba 🙂

 

 

Pierwsza pacynka dla Kajtka

Prewencja to podstawa. Przeciwdziałając przywożeniu przez mamę kolejnego metra sześciennego zabawki grającej, świecącej, niewyłaczalnej i zajmującej miejsce, którego nie mamy, poprosiłam ją, by przyjeżdżając na święta przywiozła mi swoją starą maszynę do szycia.

Jako osoba biegła w szyciu, która uszyła 5 powłoczek na poduszki jedynie 15 20 (kiedy? kiedy to zleciało?!) stwierdziłam, że co mi tam, ja nie uszyję? Jeszcze nie wiem, czego, ale coś się wymyśli.

Zatem przyjechała mama, przyjechała maszyna, plan się udał, pojechała mama, maszyna została.

zdjęłam pokrowiec. Popatrzyłam na nią. Ona popatrzyła na mnie. Siadłam do komputera i zaczęłam googlać instrukcję nawlekania. Znalazłam.

Nawlekłam.

Sprawdziłam.

Odwlekłam. Sprawdziłam. Nawlekłam ponownie.

Poszło.

Wzięłam stare dżinsy Kuby.

Wzięłam internet. Co za cudny, cudny blog! Jeszcze z 10 lat codziennego szycia i też tak będę umiała.

I jedyne 6 godzin późnej mogę się pochwalić pierwszym dziełem.

Jest krzywy. Po spodniej stronie kłęby się nić. Jest nieforemny i ma wyraz twarzy wioskowego głupka. Ale jestem z niego dumna i miałam fun.

Image