Elegancka filcowa torebka dla dziewczynki

Niedługo moja Ulubiona Pięciolatka obchodzi urodziny. Wbrew najlepszym estetycznym tradycjom rodzinnym, hippisowsko – hipstersko – inteligenckim, UP zapadła na róż, kucyki i księżniczkowanie. No cóż, zdarza się w najlepszych rodzinach. Zatem na urodziny UP dostanie od nas swoją własną elegancką torebkę na pasku. Pasek jest na tyle długi, żeby można było nosić torebkę przez ramię i na tyle szeroki, żeby nie piło w szyję.

A torebunia jest, oczywiście różowa. Z poliestrową białą podszewką z jakimiś niezbyt gęsto rozmieszczonymi kolorowymi wzorkami. Pasek uszyłam z tego samego materiału, co podszewkę.

I wyszło coś takiego:

Filcowa torebka dla dziewczynki

Filcowa torebka dla dziewczynki

Filcowa torebka z paskiem dla przedszkolaka

Filcowa torebka z paskiem dla przedszkolaka

Filcowa torebka z podszewką dla dziewczynki

Filcowa torebka z podszewką dla dziewczynki

Ciekawe czy się dziewczynce spodoba. Syn poprosił o taką samą dla siebie. Będąc, jak się okazało, genederową hipokrytą uszyję mu z granatowego albo zielonego filcu z szarą podszewką.

Flota kota

Wiecie, co lubię w tym robieniu zabawek?

Proces tworzenia. Że patrzę na tego mojego progeniturka i widzę nową zajawkę. Dajmy na to na obiekty latające. Potem coś robi mi klik, siadam, szukam, myślę, rysuję, wycinam, zszywam – i zajawka progeniturka materializuje się na przykład w takiej formie:

Filcowy samolot i filcowa rakieta

Filcowy samolot i filcowa rakieta

W trakcie procesu twórczego młodzież przychodzi, zaciekawiona zagląda, pomaga, zgaduje co to i dla kogo. A potem z entuzjazmem bawi się w latanie, startowanie, rzucanie.

Z takimi zabawkami można spać, można się do nich przytulać, są miękkie i bezpieczne, lekkie, niewielkie i idealnie pasują do małych rączek. No i są wyjątkowe, bo mama zrobiła. Dla synka.

Skrzynka dla Stasia

A to nowy komplet narzędziowy dla Stasia. Mama Stasia chciała, żeby było zielone i szare i z żółtym, mam niejasne przeczucie, że w domu mają Boscha 😉

Całość wygląda tak:

zielone narzędzia z filcu

zielone narzędzia z filcu

 

Mam nadzieję, ze się chłopczyku spodoba 🙂

 

 

Szycie filcowych zabawek – samouczek młotkowego

Samouczek, bo nie tutorial.

Zrobiłam kolejny zestaw.

Już na pierwszy rzut oka młotek drugi wygląda lepiej. Trzonek jest gładszy i jego spód jakby równiejszy.  To wynik procesu samouczenia się 😉 – w tutorialu który kupiłam razem z wykrojem nie było informacji o tym, że trzonek młotka wypadałoby usztywnić – na to wpadłam sama już za pierwszym razem. Ale o tym, że do środka należy wrzucić sztywne kółko, żeby denko było równe – nie pomyślałam za pierwszym razem.

Kolejność szycia z tutoriala również pozostawiała wiele do życzenia.

Podpowiadam, jakby ktoś chciał uszyć sobie młotek (zakładam, że istnieją w internetach tacy, co mają gwałtowną potrzebę uszycia sobie młotka, przecież nie mogę być jedyna. Wiec jak zapałają, to o, proszę – jest) – najpierw robimy trzonek, potem przyszywamy go do dolnej części elementu walącego (to zapewne ma jakąś swoją nazwę) (napierdzielator?) i dopiero tę część zszywamy razem z resztą elementu walącego i wypychamy.

Do wypychania drobnych i małych form przydaje się najzwyklejsza pałeczka do chińszczyzny czy tam sushi. Nieoceniona w przypadku napychania gwoździ śrubek wkrętów.

Kolejny wniosek – skrzynka jednak powinna być szyta jednokolorowo a boki winny być usztywniane zdecydowanie mocniej – tu nieocenione są teczki z cienkiego plastiku.

Zrobiłam również piłę. Zrobiona piła w nowym zestawie wygląda tak:

zabawki filcowe

skrzynka i piła z filcu